Mamy następców mamy Madzi

czyli czat, charakter testowy. Tu można sobie wszystko wyznać, pogadać o niczym, poplotkować itp.Tego raczej nie moderujemy.
Awatar użytkownika
iwan
Administrator
Posty: 4200
Rejestracja: wt 05 gru 2006, 22:24
Reputacja: 467
Cyfra: 10000
Licencja: D-USPA
Lokalizacja: ze źródła
Kontakt:

Mamy następców mamy Madzi

Post autor: iwan » pt 19 gru 2014, 09:14

"Dziennikarstwo" polskie ma teraz wyrównanie dla dzieciobójczyni. Teraz nowe gwiazdy, nowi celebryci medialni. Dwoje zwyrodnialców zabiło rodziców a dziennikarze i oczywiście "specjaliści" wypowiadają się, co ich mogło do tego skłonić. Jak na języku polskim w szkole podstawowej…"co autor miał na myśli"..
Skoki spadochronowe w słonecznej Hiszpanii - Przyjedź, odpocznij, poskacz bezpiecznie

Awatar użytkownika
Muppet
Cool gość
Posty: 338
Rejestracja: pt 14 lis 2014, 20:42
Reputacja: 250
Cyfra: 1200
Licencja: D

Re: Mamy następców mamy Madzi

Post autor: Muppet » pt 19 gru 2014, 20:26

hmmm... kiedyś szacunek do rodziców był wsysany w genach i wychowaniu od urodzenia - powiedzenia "matka" były w poezji, niektórej prozie i w dowcipach a nigdy w relacjach dziecko-rodzic. Nauczyciel to był "bóg" a jak się z jego opinią ktoś nie zgadzał a miał pojęcie, że wiedzę miał większą niz ocena - to egzamin komisyjny i najlepiej, żeby rodzice o tym nie wiedzieli itp.. a teraz ? Sami kur..a robimy atmosferę nagonki na rodziców (bo nie wolno bić dzieci, bo zaraz niebieskie linie itp...) - nie karze się zwyrodnialców tylko "tradycyjne wychowanie". Sam dostałem kilka razy od ojca pasem po dupie, jak rozmowa nie pomogła i dzisiaj jestem mu za to wdzięczny. Moi koledzy i koleżanki w podstawówce też w "dupę" brali i nikt nie robił z tego "zagadnienia" i wyrośliśmy na w miarę porządnych ludzi. Kilka lat temu, moi znajomi Szwedzi (od pokoleń) mówili - "nie idźcie tą drogą, nie wprowadzajcie u siebie karania rodziców za karcenie dzieci pasem - bo u nas zrobilo to katastrofalne skutki" - i kurczę, mieli rację. Nie rozróżniamy katownia dzieci (debile i zwyrodnialcy, których należy izolować, najlepiej ołowiem, byli i bedą) od normalnego wychowania, które działało od tysięcy lat - najpierw tłumaczę, potem powtarzam a jak nie działa przez głowę to trzeba przemówić przez "dupę".... ech... długo by gadać... no to się doczekaliśmy...

Awatar użytkownika
Famas
Cool gość
Posty: 381
Rejestracja: czw 22 maja 2014, 00:16
Reputacja: 73
Cyfra: 82

Re: Mamy następców mamy Madzi

Post autor: Famas » pt 19 gru 2014, 21:11

Muppet, masz rację. W szkołach nauczyciele nie mają uznania. Bezstresowe wychowanie prowadzi do produkcji muzgotrzepów, którzy mogą wszystko pod płaszczykiem "praw" i "swobód". Chyba wychowywaliśmy się w tych samych czasach, bo za lunty od ojca nigdy nie miałem mu za złe, a teraz to ma swoje pozytywne skutki. Wtedy wszystko smakowało inaczej, nawet pieprzone pomarańcze, które były tylko na święta.
Quis ut Deus.

Awatar użytkownika
Muppet
Cool gość
Posty: 338
Rejestracja: pt 14 lis 2014, 20:42
Reputacja: 250
Cyfra: 1200
Licencja: D

Re: Mamy następców mamy Madzi

Post autor: Muppet » pt 19 gru 2014, 22:06

Famas - smak pomarańczy i wogóle świąt to był znak tamtych czasów - takiej komunistycznej biedy i tego naszym dzieciom nie życzę ale nie mieszajmy syfu gospodarczego z wychowaniem dzieci czy relacji międzyludzkich - kiedyś, jak szedłeś ulicą i przypomniałeś sobie, że w bramie, którą mijasz mieszka koleś, to szedłeś do niego (jak nie pamiętałeś numeru mieszkania to patrzyłeś na Listę Lokatorów) i spoko, nawet jak koleś nie miał czasu, to herbatka, kawka i 3maj się... a spróbuj teraz wpaść do kogoś nie zapowiedziany - to przynajmniej popatrzą na Ciebie dziwnie :-) - teraz nawet wódkę się pije via internet... straszne

Awatar użytkownika
Maja
Cool gość
Posty: 411
Rejestracja: czw 04 sty 2007, 15:41
Reputacja: 8
Cyfra: 220
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: Mamy następców mamy Madzi

Post autor: Maja » pt 19 gru 2014, 23:35

Skąd wiecie w jaki sposób byli wychowywani ci mordercy?

Awatar użytkownika
łosiu
Administrator
Posty: 553
Rejestracja: pn 08 lut 2010, 09:06
Reputacja: 92
Cyfra: 38
Licencja: CPL(A)
Lokalizacja: Stara Wieś
Kontakt:

Re: Mamy następców mamy Madzi

Post autor: łosiu » sob 20 gru 2014, 09:31

@Maja, to prawda, że nie wiemy jak byli wychowywani, tylko to co dociera przez media. Ale faktem jest to, że przez te 18 lat ich system wartości tak został ukształtowany, że z zimną krwią zaplanowali morderstwo, a potem swój chory plan wprowadzili w życie.... Masakra.
Pojawiają się informacje, że chłopak mógł być pod wpływem swojej dziewczyny, że potrafiła manipulować ludźmi, że z jej "poezji" można było wyczytać o planie morderstwa, a ich związek nie był akceptowany przez zamordowanych. Młody, zakochany, zapatrzony w swoją dziewczynę. W końcu to ta jedyna... Ale to tylko jeden z wątków. Coś gdzieś zawiodło.
„filmy nie tworzą psychopatów, tylko pobudzają ich fantazję”
pain is temporary... quitting lasts forever...
http://latasie.pl

Awatar użytkownika
iwan
Administrator
Posty: 4200
Rejestracja: wt 05 gru 2006, 22:24
Reputacja: 467
Cyfra: 10000
Licencja: D-USPA
Lokalizacja: ze źródła
Kontakt:

Re: Mamy następców mamy Madzi

Post autor: iwan » sob 20 gru 2014, 11:11

Wydaje mi się, że filmy są tylko jednym z elementów języka, którym komunikują się dane generacje. Powstają dla odbiorców i kształtują odbiorców. @Maja, nikt nie wie jak byli wychowani. Ale to samo można powiedzieć w każdym przypadku, chyba że będziesz kogoś wychowywać w ramach projektu badawczego.
Wiemy tylko tyle ile skapnie z mediów. Na podstawie tego kształtujemy jakieś zdanie.
Mechanizmy społeczne oddzielają dzieci od rodziców, osłabiają relacje między nimi. Wchodzą pomiędzy nich specjaliści różnej maści, często nieświadomie będący na garnuszku farmacji. Następują przemiany, które z mojego punktu widzenia wydają się być degeneracją
Skoki spadochronowe w słonecznej Hiszpanii - Przyjedź, odpocznij, poskacz bezpiecznie

Awatar użytkownika
Maja
Cool gość
Posty: 411
Rejestracja: czw 04 sty 2007, 15:41
Reputacja: 8
Cyfra: 220
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: Mamy następców mamy Madzi

Post autor: Maja » ndz 21 gru 2014, 14:08

Jeśli w mediach pojawiłyby się informacje np. od dziadków albo rodziców tej dziewczyny, albo znajomych rodziny i oni powiedzieliby w jaki spósób dzieci były wychowywane, na tej podstawie można by się zastanawiać czy to było przyczyną morderstwa. Ale wśród informacji, które docierają z mediów nie ma nic na ten temat.

Na jakie podstawie wyciągnęliście więc taki wniosek? Na samej podstawie tego, że zamordowali rodziców? Nie wydaje się wam, że gdyby to było przyczyną morderstwa, to takich morderstw byłoby mnóstwo?

Awatar użytkownika
Muppet
Cool gość
Posty: 338
Rejestracja: pt 14 lis 2014, 20:42
Reputacja: 250
Cyfra: 1200
Licencja: D

Re: Mamy następców mamy Madzi

Post autor: Muppet » pn 22 gru 2014, 22:27

Czy myślisz Maju, że dzieci wychowane w miłości i szacunku do rodziców i innych ludzi, podniosłyby rękę na rodziców? Być może w afekcie - ale z tego, co opisują media, o żadnym afekcie nie może być mowy. Myślę, że tzw. bezstresowe wychowanie oraz pozostawianie dzieci na pastwę bezkresu internetu, telewizji, brak rozmów i od małego pokazywania co jest dobre a co złe powoli daje paskudne rezultaty. Może takich morderstw nie jest mnóstwo ale niestety coraz więcej i to, że dzieci są sfrustrowane, zagubione, mają problem z odróżnianiem dobra od zła itp... to tylko i wyłącznie wina rodziców. Ktoś powie, że systemu - niby tak ale kto tworzy system ? Przecież nie dzieci.

Awatar użytkownika
Maja
Cool gość
Posty: 411
Rejestracja: czw 04 sty 2007, 15:41
Reputacja: 8
Cyfra: 220
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: Mamy następców mamy Madzi

Post autor: Maja » wt 23 gru 2014, 18:09

Myślę, że jeśli dziecko dostanie dużo miłości, zostanie nauczone szacunku i w ogóle rodzice będą idealni, to jest bardzo niewielkie ryzyko, że zostaną przez dziecko skrzywdzeni (ale nadal jakieś to ryzyko jest, ponieważ są jeszcze rówieśnicy, geny i inne czynniki, na które rodzice, nawet idealni nie mają wpływu).

Myślę też, że wychowywanie bezstresowe, rozumiane jako pozwalanie dziecku na wszystko, owszem, może wywołać negatywne skutki, ale bicie dziecka również może takie skutki wywołać. Nie wiemy w jaki sposób był wychowywany ten chłopak. Czy rodzice pozwalali mu na wszystko, czy przeciwnie - za wszystko był karany i bity, często go poniżali, nigdy nie chwalili, nie przytulali itd.

Jest też możliwe, że jego rodzice byli rodzicami przeciętnymi. Nie byli idealni, ale nie wychowywali go też bezstresowo ani nazbyt stresowo. Być może rozmawiali ze sobą, czasem rzadziej, czasem częściej, może były tematy, w których się dogadywali, ale były też takie, w których nie potrafili się porozumieć. Może czasami źle postąpili jego rodzice, ale niewielu jest idealnych rodziców. Dziecko z takiej rodziny, pod wpływem różnych innych czynników moim zdaniem też mogło dokonać takiego czynu.

Awatar użytkownika
Muppet
Cool gość
Posty: 338
Rejestracja: pt 14 lis 2014, 20:42
Reputacja: 250
Cyfra: 1200
Licencja: D

Re: Mamy następców mamy Madzi

Post autor: Muppet » śr 24 gru 2014, 10:12

Więcej informacji znalazłem w przedruku z NTO w Angorze. W tejże jest felieton Pana Martenki, porównujący tą dziewczynę do Lady Makbet - cóż, jeśli ktoś ma czas i chęć na psychologiczno-socjologiczne rozważania, to polecam ten felieton.
Poniżej link do NTO - artykuły i wywiad z sąsiadami:

http://www.nto.pl/apps/pbcs.dll/article ... /141219604

Awatar użytkownika
Konstanty
Cool gość
Posty: 116
Rejestracja: ndz 06 lip 2014, 15:51
Reputacja: 17
Cyfra: 55
Lokalizacja: Białystok/Warszawa

Re: Mamy następców mamy Madzi

Post autor: Konstanty » ndz 04 sty 2015, 21:50

Nie raz dostałem pasem po dupie i krzywda mi się nie stała. Bezstresowe wychowanie czyli pozwalanie na wszystko i bezkres głupoty bijącej z internetu to zabójcze połączenie.
Bo jak ja dostałem za młodu przez łeb, to szedłem to kolegi, on mowił że też dostawał, i finalnie obaj obrażeni na rodziców wracaliśmy do domu, bo w sumie to z nas idioci. Tak myślałem nie tylko ja, ale moi rówieśnicy w wieku około 7 lat. A dzisiaj dzieciak, który by dostał po dupie znajdzie "pomocną dłoń innych fachowców internetu i wszechświata" i pomyśli że jak dostał klapa, to zaraz jest katowany a życie jest niesprawiedliwe.
Sęk w tym, że ja życia uczyłem się metodą prób i błędów. Internet się pojawił, jak byłem w końcówce szajby okresu dorastania. A teraz dzieciaki myślą, że wszystko wiedzą i wszystko mogą, bo jakiś ekspert mu powiedział, że kokainę można zastąpić spokojnie fetą wstrzykując to w czoło bez ograniczeń. (przykład głupi, ale już o najdziwniejszych rzeczach się słyszy). I tacy życiowi specjaliści potem tym słabszym czy bardziej naiwnym dzieciakom podsuwają pomysły, jak ukarać złego rodzica, czy wycwanić się nauczycielowi, podają nieisniejące lub istniejące przepisy co może czego nie. Albo manipulują takim. Sam osobiście znam kilka takich przypadków. Córka koleżanki właśnie prowadzi wirtualną rodzinę z jakąś dziewczyną, podaje jej się za dorosłego chłopaka i podsuwa najbzdurniejsze pomysły. I na to córkę nic nie działa. Żadni specjaliści czy ośrodki. Za to jest ogromny wpływ internetu.
Ostatnio czytałem o eksperymencie, w którym zamknęli grupę dzieciaków w oddzielnych pokojach na 12 godzin. Miały książki, kredki i inne zabawki, ale żadnej elektroniki. Część miała myśli samobójcze, a każdy po wyjściu musiał wejść na portal społecznościowy. Tylko dwa dzieciaki z kilkudziesięciu czuły się w miarę dobrze. Reszta musiała wcześniej skończyć "odsiadkę".

Podsumowując moją wypowiedź dzieciom brakuje dzisiaj:
-samodzielnego myślenia
-wychowania z poczuciem odpowiedzialności i nieuchronności kary (nie mówię o metodzie kary)
-rozwoju bez social-mediów

A mają za dużo:
-wirtualnego życia
-poczucia dorosłości
-poczucia niekaralności
-no i jeszcze zależność od opinii rówieśników na żywo i w internecie

Do tego dochodzi ekshibicjonizm, tzn: pochwalę się na fejsbuku że idę do kibla, a na twittera wrzucę nagie fotki, bo jestem dojrzałą 11 letnią kobietą, no i jeszcze zdjęcia na instagrama swoich posiłków i wysiłków w toalecie.

No i jeszcze rodzicie mają przesrane, bo zmiany nastąpiły drastycznie szybko, i ciężko się do tego dorosłym dopasować.

O tym jak solidnie wyprać młodemu mózg przez internet można przeczytać tu
http://niezalezna.pl/62934-urabianie-re ... i-twittera

mariusz.hc

Re: Mamy następców mamy Madzi

Post autor: mariusz.hc » pn 05 sty 2015, 17:20

Bo teraz to są tylko karne jeżyki :lol:

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość