dzie wojna, czy nie idzie?

czyli czat, charakter testowy. Tu można sobie wszystko wyznać, pogadać o niczym, poplotkować itp.Tego raczej nie moderujemy.
Awatar użytkownika
iwan
Administrator
Posty: 4200
Rejestracja: wt 05 gru 2006, 22:24
Reputacja: 467
Cyfra: 10000
Licencja: D-USPA
Lokalizacja: ze źródła
Kontakt:

dzie wojna, czy nie idzie?

Post autor: iwan » sob 14 mar 2015, 21:02

Co o tym myślicie? Bo w sieci szybciej informacje się rozchodzą niż w normalnych mediach

http://hiszpaniazemocjami.blogspot.com. ... c-ale.html
Skoki spadochronowe w słonecznej Hiszpanii - Przyjedź, odpocznij, poskacz bezpiecznie

Awatar użytkownika
PanCiekawyReturn
Cool gość
Posty: 145
Rejestracja: czw 11 wrz 2014, 10:11
Reputacja: -24

Re: dzie wojna, czy nie idzie?

Post autor: PanCiekawyReturn » pt 08 maja 2015, 18:55

Można posłuchać Korwina Samotrzec : twierdzi ze kręgi wojskowo biznesowe USA prą do wojny z Rosją pośrednio na terenie Ukrainy ; mam nadzieje ze nie jądrowej.....

Awatar użytkownika
Muppet
Cool gość
Posty: 338
Rejestracja: pt 14 lis 2014, 20:42
Reputacja: 250
Cyfra: 1200
Licencja: D

Re: dzie wojna, czy nie idzie?

Post autor: Muppet » pt 08 maja 2015, 22:46

PanCiekawyReturn pisze:Można posłuchać Korwina Samotrzec : twierdzi ze kręgi wojskowo biznesowe USA prą do wojny z Rosją pośrednio na terenie Ukrainy ; mam nadzieje ze nie jądrowej.....
Płonne Twe nadzieje, bo jeśli będzie wojna o większym zasięgu niż lokalny to niby jaka ma być, na szabelki? :-)

Awatar użytkownika
Famas
Cool gość
Posty: 381
Rejestracja: czw 22 maja 2014, 00:16
Reputacja: 73
Cyfra: 82

Re: dzie wojna, czy nie idzie?

Post autor: Famas » pt 08 maja 2015, 23:24

W takim razie, kto nas obroni? "Części rowerowe" chodzące w rurkach z grzyweczką zaczesaną i podwiniętymi rękawami od koszuli? Czy Ci których w mediach nazywa się kibolami, bo tak wygodnie, jest problem za którego rozwiązanie robi się kasę i tv ma co pokazywać? Jak powiedział śp. Petelicki z takich właśnie kiboli niegdyś gen. Sosabowski sformował brygadę spadochronową.
Quis ut Deus.

Awatar użytkownika
Jarzyn
Cool gość
Posty: 170
Rejestracja: ndz 17 gru 2006, 16:43
Reputacja: 46
Cyfra: 1300
Licencja: D
Lokalizacja: Olsztyn / Dubaj

Re: dzie wojna, czy nie idzie?

Post autor: Jarzyn » sob 09 maja 2015, 11:17

Famas pisze:W takim razie, kto nas obroni? "Części rowerowe" chodzące w rurkach z grzyweczką zaczesaną i podwiniętymi rękawami od koszuli? Czy Ci których w mediach nazywa się kibolami, bo tak wygodnie, jest problem za którego rozwiązanie robi się kasę i tv ma co pokazywać? Jak powiedział śp. Petelicki z takich właśnie kiboli niegdyś gen. Sosabowski sformował brygadę spadochronową.
https://m.youtube.com/watch?v=mL9R8HwTROY

Troche cie poniosło z kibolami i Sosabowskim, to o czym mówisz miało miejsce UK ale w latach 80, kiedy delikwent trafiał w ręce organów sprawiedliwości dawano mu wybór albo wojsko albo więzienie, no ale u nas to by sie nie sprawdziło ale to juz zupełnie inna historia.

Awatar użytkownika
PanCiekawyReturn
Cool gość
Posty: 145
Rejestracja: czw 11 wrz 2014, 10:11
Reputacja: -24

Re: dzie wojna, czy nie idzie?

Post autor: PanCiekawyReturn » sob 09 maja 2015, 11:25

Jeśli wierzycie/sz w wojnę jądrową, to lepiej od razu wstawić spadochron na Allegro, przynajmniej straty będą mniejsze

Awatar użytkownika
Cuba
Cool gość
Posty: 234
Rejestracja: sob 14 maja 2011, 23:04
Reputacja: 88
Cyfra: 3300
Licencja: D-BPA
Lokalizacja: Hibaldstow

Re: dzie wojna, czy nie idzie?

Post autor: Cuba » sob 09 maja 2015, 15:06

Każda wojna to przede wszystkim biznes (czyt. profit) dla państw/firm zaopatrujących strony biorące udział w konflikcie. Nikt się nie odważy na terenie cywilizowanego świata (Europa, Płn Ameryka) odpalić broni jądrowej, bo... nie zarobi na konfikcie który będzia miał taki scenariusz. Każdy sprzedany nabój przynosi profit, a dostawcom broni/amunicji/sprzętu zależy żeby strzelali do siebie jak najdłużej i jak najmniej celnie.

Dodatkowy powód do zastanowienia daje fakt iż we współczesnych konfliktach zbrojnych używa się tzw.’’broni inteligentnej’’ (m.in. bomby niszczące przewody eletryczne, zakłócające fale radiowe i niszczące elektronikę itp.) nie na taką skalę na jaką można by, prząc do bezpośredniej konfrontacji i do scenariusza, wymagającego znacznie większych nakładów finansowych a co za tym idzie, do większych zysków.

Wojna jak każdy inny biznes, opiera się na marketingu i czystej kalkulacji.
live fast die young.

Awatar użytkownika
Famas
Cool gość
Posty: 381
Rejestracja: czw 22 maja 2014, 00:16
Reputacja: 73
Cyfra: 82

Re: dzie wojna, czy nie idzie?

Post autor: Famas » sob 09 maja 2015, 19:32

Jarzyn pisze:
Famas pisze:W takim razie, kto nas obroni? "Części rowerowe" chodzące w rurkach z grzyweczką zaczesaną i podwiniętymi rękawami od koszuli? Czy Ci których w mediach nazywa się kibolami, bo tak wygodnie, jest problem za którego rozwiązanie robi się kasę i tv ma co pokazywać? Jak powiedział śp. Petelicki z takich właśnie kiboli niegdyś gen. Sosabowski sformował brygadę spadochronową.
https://m.youtube.com/watch?v=mL9R8HwTROY

Troche cie poniosło z kibolami i Sosabowskim, to o czym mówisz miało miejsce UK ale w latach 80, kiedy delikwent trafiał w ręce organów sprawiedliwości dawano mu wybór albo wojsko albo więzienie, no ale u nas to by sie nie sprawdziło ale to juz zupełnie inna historia.

Nooo, o to mi chodziło. Pisane z biegu więc daty pomyliłem.
Quis ut Deus.

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość